Kanion Sumidero

 

Kanion Sumidero można zwiedzać łódką lub obejrzeć z punktu widokowego. Wybraliśmy pierwszą opcję, jedyną słuszną. Dosłownie jedna przecznica dzieli rynek Chiapa de Corzo od przestani, z której wypływają łódki do kanionu. Bilet kosztuje 190 peso od osoby i płynie się 2h. Trzeba chwilę poczekać aż zbierze się 20 osobowa grupa, u nas zajęło to 15 minut. Jest jeszcze jeden punkt z którego można się dać zaokrętować, jest on przy drodze 190 prowadzącej z Tuxtli na wschód w kierunku Chiapa de Corzo i San Cristobal. Ten punkt jest po drodze gdy płynie sie z Chiapa, nawet nasza łódka zgarniała stamtąd kilka osób. 
Kanion jest imponujący. W najwyższym miejscu jego ściany sięgają 1 km wysokości. Już po kilku km kanion otwiera swoje wrota i rośnie w oczach do momentu aż znajdziemy się pomiędzy gigantycznymi ścianami wielkiego wąwozu. Ściany są tak wysokie, że wydają się momentami zaginać nad głowami. Przy brzegu można obserwować krokodyle i dzikie ptaki. 
 

Na sam koniec dopływamy do tamy i elektrowni wodnej skąd zawracamy tą samą drogą. Trzeba koniecznie wziąć nakrycie głowy i wodę bo gdy tylko motorówka zatrzymuje się zaczynamy sie momentalnie prażyć. Tak jak poprzednio Franek doskonale się spisał. Pęd motorówki po wodzie bardziej mu sie podobał niż cała reszta. Miał tym razem swoją kamizelkę ratunkowa i grzecznie siedział i obserwował. Dzięki temu udało sie go skutecznie okryć od palącego słońca. 
 

 

Jeszcze krotki rekonesans po rynku Chiapa de Corzo i wyruszyliśmy do San Cristobal. Tym razem od razu wybraliśmy płatną autostradę niesieni doświadczeniem górskich dróg z dnia poprzedniego. Platna autostrada na odcinku Chiapa de Corzo – San Cristobal kosztowała 48 peso i na miejscu byliśmy w niespełna godzinę. Od razu dało sie odczuć radykalną zmianę klimatu i poczuliśmy się jak w Zakopanem w maju. 
 
Miasteczko fajne, wypełnione dziwnymi odjechanymi ludźmi z wielu krajów i lokalnych Indian. Dziwny miks.  Centrum spójne zachowane z jednym stylu daje przyjemny klimat. Jest bardziej surowe i autentyczne niż Campeche. Górskie odlegle położenie i chłodny klimat powodują, że ludzie podróżujący po Meksyku nie trafiają tu przypadkowo. Miasto ściąga wielu artystów lub pseudoartystów, przebierańców i rastuchów. Jest na pewno wyjątkowo i widać potencjał a jutro dowiemy sie wiecej bo zostajemy tu na 2 dni. 


Dalej >>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.