Mauritius blog – co warto zobaczyć – 15 subiektywnych wskazówek

Jeśli tu trafiłeś to warto abyś wiedział, że chcąc objechać Mauritius nie będziesz musieć przebierać w atrakcjach, jest ich ograniczona liczba a wyspa jest na tyle mała, że można ją objechać i zwiedzić nawet w ciągu tygodniowego pobytu. Podróżując z dziećmi wszystko jednak zajmie więcej czasu. Mieliśmy 2 tygodnie w trybie dosyć wolnym, mimo to udało nam się co nieco zobaczyć.

Poniżej moja subiektywna lista miejsce wartych zobaczenia:

  1. Rezerwat Black River Gorge  – park narodowy, wąwozy, przestrzeń, miejsce do trekkingu i spotkań z naturą. Jedyne miejsce na Mauritiusie, gdzie spotkacie roślinność jaka rosła tu przed najazdem kolonialistów.
  2. Chamarel – 7 kolorów ziemi i wodospad – Chamarel to ładny kawałek terenu przerobiony na dobrze zorganizowaną atrakcję dla turystów. Znajdziemy tu okazały wodospad, spektakularne 7 kolorów ziemi, destylarnie rumu, restauracje z widokami i aktywności z adrenaliną. Nie sposób to miejsce pominąć by nie przywieźć spory zestaw kolorowych fotek.
  3. Chateau de Labourdonnais – kolonialna rezydencja z destylarnią rumu i restauracją położona w północnej części wyspy. Oddaje klimat czasów kolonialnych na wyspie.
  4. Ogród botaniczny w Pamplemousses – to zobaczyć można wielkie pływające „talerze”, jeden z charakterystycznych widoków z Mauritiusa.
  5. Ile aux Cerfs – rajska wysepka przy wschodnim wybrzeżu. Doskonała do plażowania, kąpieli i długich spacerów wzdłuż brzegu.
  6. Casela park – obowiązkowy przystanek dla podróżowania z dziećmi, ale nie tylko. Jest tu mini zoo i kilka atrakcji dla zwiększenia adrenaliny.
  7. Le Morne – najbardziej charakterystyczna góra Mauritiusa na półwyspie otoczonym bajeczną plażą. To tu znajduje się tzw. podwodny wodospad.
  8. Bois Cheri – malownicze plantacje herbaty z muzeum i okazałą willą gdzie doświadczymy degustacji w pięknym otoczeniu.
  9. Ganga Talao – religijne centrum hinduizmu na Mauritiusie. Oprócz wielkich posągów bóstw znajdziemy tu „święte” jezioro, które wg wierzeń połączone jest z Gangesem podziemnym źródłem. Można tu też trafić na święto i poczuć się jak w Indiach.
  10. Port Louis – gwarna stolica, gdzie poczujemy autentyczny klimat Mauritiusa, zrobimy zakupy na Central market, odwiedzimy cytadelę i przyjemne nabrzeże Waterfrotn Caudal.
  11. Cap Malheureux – najbardziej wysunięty na północ przylądek wyspy, na którym zobaczymy urokliwy kościół o czerwonym dachu z widokiem na majestatyczną ścianę pobliskiej wyspy Coin de Mire.
  12. La Vanilla Park – najbardziej znany i największy park zooogiczny na Mauritiusie. To tu zobaczymy wielkie żołwie i dowiemy się, że pochodzą one…z Seszeli.
  13. Nurkowanie. Nurkowanie na Mauritiusie to rozległy temat. Na pewno nie zobaczymy tu rafy koralowej tak okazałej jak w Egipcie, ale możemy zobaczyć: Wielkie żółwie morskie (Turtle Spot), liczne i ogromne Mureny i Lion Fish (Merville Patches), Rekiny (Round Island), wraki statków, kaniony, formacje skalne, podwodne ściany (Coin de Mire) – a tu tylko na północnym wybrzeżu. Dla nurków jest tu chyba więcej niż dla „turystów powierzchniowych”.
  14. Plaże. Można by rzec „last but not least”. Jest ich mnóstwo i są prawe wszędzie. Nieco ich więcej na północy i zachodzie, mniej na południu i na wschodzie. Niemal cała wyspa jest otoczona laguną. Oznacza to tyle, że fale rozbijają się daleko od plaży a przy brzegu nie mamy praktycznie fal. Wszędzie płycizna i błękit. Plaże są piaszczyste z miękkim przyjemnym piaskiem, rzadko gdzie plaże są bardzo długie. Najczęściej kończą się i tam gdzie zaczyna się kamienisty brzeg z czarnych wulkanicznych głazów. Najważniejsze, że na Mauritiusie plaż jest mnóstwo w każdej części wyspy. Można z tego zrobić zwiedzanie i poszukać tej najfajniejszej dla siebie. Nam najbardziej podobały się plaża w Bella Mare, Ile aux Cerfs, Mont Choisy i Le Morne. Ciężko natomiast znaleźć zupełnie odludne miejsce. 
  15. Malenga View Point Camping Area- Na koniec smaczek dla koneserów czyli niepopularny i oddalony od głównych tras górski punkt widokowy u podnóża góry Pieter Both -jednej z najdziwniejszych gór Mauritiusa. Na jej szczycie, której znajduje się wielki kamień, który wygląda jakby był tam sztucznie wniesiony i ułożony na samym wierzchołku. Miejsce oprócz tego że jest nieco innym punktem widokowym, jest też fajne na piknik oraz jak punkt startowy do górskich przelotów dronem.

Nasze 2 tygodnie udało się skompresować do tego niespełna 4 minutowego filmiku przy którym, pamiętajcie aby przełączyć ustawienia na najwyższa jakość. Udanej podróży!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.