Sydney

Zwiedzanie Sydney wycisnęło z nas mnóstwo energii na tyle, że wieczorem nie było sił na uzupełnienie bloga. Miasto niesamowite. Wielkie, ale nie przytłaczające. Kosmopolityczne, obdarzone wspaniałą linią brzegową i doskonałym klimatem, bogactwem kultur, wolne, otwarte, tętniące życiem…

Przed wyjazdem do Australii myślałem, żeby skrócić pobyt w Sydney ponieważ dotychczasowe doświadczenie wielkich miast, szczególnie z dziećmi, nie były najlepsze. Łatwiej i przyjemniej nam było poza miastem. Teraz myślę, że pobyt w Sydney bym wydłużył. Nie doświadczyliśmy tu ciężaru dużego miasta. I w sumie nawet nie wiem dlaczego, bo bywało tłoczno i gwarno. Mimo to nie pamiętam miasta, które mimo swej wielkości miało w sobie taką lekkość. No może jeszcze San Francisco. Być może to przez plaże, które mimo że miejskie mają klimat i czystość tych położonych daleko poza miastem. Dawały dużo wytchnienia szczególnie dzieciom.

W Sydney można się zapuścić na wiele, wiele dni. My mieliśmy 2,5. Pierwsze popołudnie poświęciliśmy na spacer po centrum dzielnicy biznesowej, odwiedzenie ogrodów botanicznych i  słynnej opery oraz kolację w pulsującym porcie z nocnym widokiem na City, Harbour Bridge i wspominaną operę. Drugi dzień to opisany już spacer z Bondi do Coogee wzdłuż oceanu wspaniałą trasą spacerową. Ostatni dzień to rejs z Circular Quay (czyli znów spod opery) do Manly i z powrotem, czyli zwiedzanie Sydney z perspektywy wody oraz zwiedzanie starej części miasta The Rocks i kolacja na australijskich food truckach!

Mieszkaliśmy w Chippendale, blisko stacji Central, pozwoliło nam to na rozpoznanie jak funkcjonuje komunikacja w Sydney. A działa bardzo fajnie. Karty Opal działające na wszystko od autobusu po promy dają pełną elastyczność w przemieszczaniu i są genialne w swej prostocie działania. Warto tu dodać od razu, że nie ma większego sensu posiadać tu samochodu, kiedy parkowanie w centrum, gdzie najwięcej się dzieje potrafi kosztować po 25AUD za godzinę.

Sama lista miejsc darmowych do odwiedzenia wymagałaby od nas jeszcze ze 2 dni – wystarczy wygooglować top 10 atrakcji w Sydney. Dodając do tego muzea, galerie, wieże widokowe i wiele innych myślę, że tydzień wypełnił by się intensywnie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.