Udaipur, Rajasthan, dzień pierwszy

Dzień 8 – 30.10.2009

Udaipur – nasz ostatni przystanek w Rajasthanie. Zostajemy tu na 2 noce. Znany z malowniczego położenia pomiędzy wzgórzami wśród jezior. Rano potwierdza się na pierwszy rzut oka, że jest tu chyba lepiej niż w Jodphurze. Kręte, wąskie uliczki pnące się w górę i w dół i fajne sklepy, w których po raz pierwszy robimy zakupy. Jest tu sporo backpackersów i nie tylko. Miasto położone jest wokół jeziora na którym znajdują się dwie wyspy zagospodarowane przez pałace maharadży będące jednocześnie hotelami za 5000 euro za noc.

 

Dookoła miasto otaczają góry a na ich szczytach forty. W mieście jest jeszcze jeden City Palace i setki guesthousów  z top- roof restaurant. Każde z miast Rajasthanu jest zupełnie inaczej „skonstruowane”. Wyobrażałem sobie wcześniej, że będą podobne jak np. w Polsce miasta mają rynek w centrum i ulice pod kątem prostym. Tu nic takiego nie ma, każde miasto jest diametralnie inne, ma inny klimat i inne kolory. Udaipur jest biały.  Co ciekawe wszystkich różnic nie oddadzą zdjęcia, na których z reguły widać podobny bajzel na ulicach, podobną architekturę, krowy, riksze, itp.

Udaipur jest pierwszym miastem w Rajasthanie gdzie warto rozejrzeć się po sklepach. Są tu fajne luźne ciuchy, idealne pod panującą temperaturę. Kupujemy sporo rzeczy w jednym sklepie żeby zapłacić taniej. Koleś jest krawcem więc na moje życzenie zwęża mi zakupione spodnie nie kasując nic dodatkowo. Jest w dodatku super miły nie nachalny.

Błądzimy uliczkami całe popołudnie i jest nadzwyczaj przyjemnie. Kierujemy się na koniec miasta gdzie na wzgorzu znajduje się Sunset Point. Chodząc po chaszczach i przeskakując przez płoty docieramy do kolejki linowej, która wwozi nas na szczyt za 63 INR. Widok na miasto przy zachodzie jest super.

 

Jest cisza i spokój, urządzamy tu sobie małą sesję zdjęciową z widokami na „Wenecję wschodu” jak zwą Udaipur. Po zachodzie słońca aura nad górami jest najpierw pomarańczowa a później fioletowa, odbijająca się w tafli jeziora jest świetnym materiałem na wieczorne foty z dłuższym naświetlaniem, którym oddaję się po zjechaniu z góry. Wzdłuż jeziora ciągnie się deptak wypełniony ludźmi. Panuje klimat jak na festynie, ludzie siedzą na murku nad brzegiem, wszędzie krążą sprzedawcy, światełka kramów i sklepików przypominają wesołe miasteczko; aura od strony jeziora jest bajkowa.

  
 

Przewodniki nie oddają tego klimatu, traktują wszystkie miasta w Rajasthanie podobnie nie porównując między sobą. Dzień kończymy kolacją w hotelu Jagat Niwas – poleconym przez kolegę od nas z recepcji. Na wejściu troche nas cofa bo….recepcja i restauracja wyglądają lepiej niż odwiedzane przez nas pałace maharadżów, pełen wypas i wystrój taki że pierwsza moja myśl to czy można płacić kartą. Oczywiście ceny nie są niskie ale nie ma tragedii.

Tego wieczoru pozwalamy sobie na więcej by zwieńczyć udany dzień czymś szczególnym. Zachwyt nad tym miejscem nie ma u nas końca bo to chyba najlepsza restauracja w jakiej byliśmy. Pomijając wystrój i subtelną hinduską muzykę na żywo w tle, siedzimy na białym marmurowym balkonie przy setkach świec z widokiem na jezioro rozświetlone światłami pałacu i księżyca w pełni. Zero kiczu, wystrój jak w autentycznym pałacu a kelnerzy poubierani w tradycyjne stroje zginają się w pół. Kolacja kosztuje ok. 600 INR czyli tyle ile mniej więcej zostawiamy we wrocławskim Alladynie przy byle okazji. Wieczorne kręcenie się po Udaipurze to kolejna przyjemność tego dnia. Hedonizm nie ma końca a klimat jak z baśni 1000 i jednej nocy nie pozwala po prostu wrócić do hotelu i iść spać dlatego kilkakrotnie wychodzę na dach na fajkę kontemplując wieczór, próbując się przebić w chwilę i zatrzymać to na dłużej w sobie.

———————————-

Konkrety:

– Nocleg w doskonałym hotelu Krishna Niwas – 500 INR
– 2 luźne koszule, spodnie z materiału i spódnica  – 900 INR  
– kolacja na 2 osoby w Jagat Niwas – 600 INR
– wjazd kolejką linowa na Sunset Point – 63 INR

Następny dzień >>

1 komentarz

  • Galadierka

    Super, inspirujący artykuł, ze wszystkimi szczegółami! Właśnie takich informacji szukałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.