Wyprawa do Indii 2009 – Przygotowania

Trasa i spis treści:

Dzień 1 – Przylot do Indii
Dzień 2 – Z Delhi do Agry
Dzień 3 – Agra i droga do Jaipuru
Dzień 4 – Jaipur, Rajasthan
Dzień 5 – Jaipur, droga do Jodphuru
Dzień 6 – Jodphur, Rajasthan
Dzień 7 – Jodphur, droga do Udaipuru
Dzień 8 – Udaipur, Rajasthan, dzień pierwszy
Dzień 9 – Udaipur, Rajasthan, dzień drugi
Dzień 10 – Udaipur, Rajasthan dzień trzeci, droga do Bombaju
Dzień 11 – Bombaj, Maharashtra
Dzień 12 – Z Bombaju do Madurai, Tamil Nadu
Dzień 13 – Madurai, droga do Munnar
Dzień 14 – Munnar, Kerala
Dzień 15 – Z Munnar do Varkali, Kerala
Dzień 16 – Varkala, Kerala, dzień pierwszy
Dzień 17 – Varkala, Kerala, dzień drugi
Dzień 18 – Varkala, Kerala, dzień trzeci
Dzień 19 – Varkala, Kerala, dzień czwarty
Dzień 20 – Backwaters, Kollam – Allapey – Kochin
Dzien 21 – Kochin, Kerala
Dzień 22 – Z Kerali do New Delhi
Dzień 23 i 24 – New Delhi i wylot do Polski

08-10.2009 
Przygotowania

Pomysł na wyjazd do Indii rodził się od dawna. Mieliśmy tam jechać już w 2008 ale zdecydowaliśmy się na Indochiny, które brzmiały bardziej tajemniczo i egzotycznie. Dochodziły nas  głosy, że Laos i Kambodża bardzo szybko się komercjalizują co okazało się prawdą. Indie również rozwijają się szybko, jednak już od lat 60- tych do Indii ciągnęły rzesze ludzi z zachodu, przez co wyrosły w naszej świadomości jako mekka backpackrsów, która może na nas poczekać.
Już po przyjeździe z Indochin stało się niemal jasne, że chcemy jeszcze poeksplorować Azję, która okazała się przyjazna w każdym tego słowa znaczeniu. Podróż do Indii również planujemy na 3 tygodnie. Budżet 4200 zł od osoby w całości ze wszystkimi przelotami.

Bilety kupiliśmy na początku września 2009 na wylot 23.10 Aeroflotem z Warszawy do Delhi przez Moskwę i powrót 15.11. Kilka tygodni później, gdy wyklarowała się nam dokładna trasa dokupiliśmy jeszcze 2 bilety po Indiach na trasie Mumbaj – Madurai oraz Kochin – Delhi. Pozostawał jeszcze dojazd  z Wrocławia do Warszawy, na którym najlepszym rozwiązaniem okazał się kolejny przelot samolotem.

Wtedy klamka zapadła i zaczęliśmy na serio czytać i przeglądać sieć w poszukiwaniu informacji. Wizę w Warszawie załatwiłem osobiście. Kolejka w ambasadzie na Rejtana nie była duża bo przyszedłem z samego rana, za to dość uciążliwa ze względu na małą powierzchnię poczekalni. Odbiór zleciłem kurierowi DHL, który na czas dostarczył paszporty 4 dni później.

Aby zasadzić się dobrze w klimacie nie obyło się bez lektur. W kilka dni wchłonąłem „Białego tygrysa” Arvinda Adigi, „Masalę” Maxa Cegielskiego  i „Ucieczkę do Indii” Krzysztofa Mroziewicza. Trzy różne punkty widzenia, trzech ludzi z innych bajek dają ciekawy pogląd na temat.  Obejrzeliśmy też Slumdog Milionera, który mimo hollywoodzkiego scenariusza bardzo sugestywnie oddał obrazy życia ulicy w Indiach. Nie zwykłem wcześniej czytać o żadnym kraju ani specjalnie zasięgać informacji przed wyjazdem,  jednak postanowiłem spróbować by przedmioty, ludzie i kultura nabrały więcej głębi jak już  będziemy na miejscu.
Obyło się bez szczepień i większych wydatków na leki. Zostało nam po 3 tabletki Lariamu z poprzedniej wyprawy i to powinno nam wystarczyć na 3 tygodnie w Indiach. Indie nie kojarza się z malaria natomiast na mapach zagrożen tą chorobą zwykle są zaznaczone na czerwono więc lepiej nie ryzykować. Najważniejsze, że nie mieliśmy po nim żadnych odjazdów, którymi straszą wszystkie blogi podróżnicze.
Z informacji praktycznych potrzebowaliśmy dowiedzieć się tylko o nocleg w Delhi zaraz po przylocie oraz o dojazd z lotniska do centrum czego w łatwy sposób uzyskaliśmy info z Internetu.
Przejrzeliśmy kilka blogów i relacji z wypraw jeszcze na etapie planowania podróży, wyposażyliśmy się w 2 rozdziały Lonely Planet – Rajasthan i Kerala, mapę Marco Polo i sprezentowany przewodnik Pascala.

Trasę na 3 tygodnie ustaliliśmy następująco:
Delhi – Agra – Jaipur-  Jodphur- Udaipur – Mumbaj
Przelot do Madurai
Munnar- Varkala – Backwaters – Kochin
Przelot do Delhi

W ten sposób zobaczymy kawałek północy Indii i kawałek południa, trochę kultury i trochę natury.
W naszych planach przewijały się również takie miejsca jak Ladakh Armitsar, Riszikesz, Varanasi, Ochra, Kajuraho, Kalkuta a nawet Andamany. Szybko  doszliśmy do wniosku, że w ciągu 3 tygodni nie zobaczymy wszystkiego i wycięliśmy z mapy miejsca na północ i na wschód od Delhi. Mamy nadzieje odwiedzić je jeszcze kiedyś gdy uznamy, że warto powrócić do Indii.

 

Na lotnisku zważyliśmy plecaki, ważyły ok 7 kg każdy. O to właśnie nam chodziło. Co roku jest mniej 🙂

Czego nie brać:
– krytych butów – w ogóle są niepotrzebne jeśli nie jedzie się w wysokie góry
– grubych polarów
– dużej ilości lekarstw – na miejscu są apteki z tańszymi i skuteczniejszymi lekami, antybiotyki dostępne bez recepty
– jeansów – w tamtych warunkach klimatycznych są niepraktyczne, 1 para długich spodni wystarczy – najlepiej z odpinanymi nogawkami
– dużej ilości t-shirtów – na miejscu są po 5 zł więc nie ma sensu wozić ich z powrotem do Azji skąd przyjechały.
– kłódki, łancuchów, zabezpieczeń do bagażu – na każdym dworcu ktoś nimi handluje i są o niebo tańsze



Co warto zabrać:
– przewodnik Lonely Planet – nieoceniona pomoc, jeśli ma się 3 tygodnie i nie ma czasu na eksperymenty, można znieść pielgrzymki podążające tymi samymi szlakami wg niniejszego przewodnika.
Najlepiej kupić i wydrukować tylko potrzebne rozdziały, żeby nie wozić całej cegły.
– latarkę
– cienką kurtkę
przeciwdeszczową ( zależy od pory roku)
– solidne sandały

cienki polar
– ukryty portfel, na szyję lub na pasek

scyzoryk
– igłę i nici, agrafki
– wkład do śpiwora lub poszewka,
gotowe wkłady można kupić w Decathlonie za kilkadziesiąt złotych, oszczędzą
nerwów gdy pościel w hotelu nie będzie pierwszej świeżości
– ręcznik
szybkoschnący
– coś na poparzenia słoneczne np. Penthanol- na miejscu
nie dostałem nic podobnego gdy okazało się potrzebne
– leki
antymalaryczne – wg uznania, lekarze zalecają, wytrawni podróżnicy – nie, my
wzieliśmy Lariam, komarów było bardzo mało.
– alkohol ze strefy
bezcłowej. Dobrze mieć coś na „odkarzanie” jak ktoś lubi, na miejscu drogi i
trudno dostępny



Wyprawa Indie – opis >>
————————————————————————————————————-

Konkrety: ( ceny za 1 osobę)
Bilet Warszawa – Delhi – Warszawa 1750 zł ( Aeroflot kupowane przez Aero.pl)
Bilet Wrocław – Warszawa –Wrocław 300 zł (LOT kupowane przez Aero.pl)
Bilet Mumbai- Madurai ok. 200 zł ( Air India kupowane przez Cleartrip.com)
Bilet Kochin – Delhi ok. 200 zł ( Indigo Air kupowane przez Cleartrip.com)
2 rozdziały przewodnika Lonely Planet- 6,5 GBP
Ubezpieczenie Allianz Direct pakiet podstawowy – 68 zł

4 komentarze

  • Super, dzięki, lecę za dwa tygodnie. Pytanie – jak najtaniej ubezpieczyć się w Indiach? Głównie NW i KL…??? Pozdrawiam!!!

  • wroclive

    W Polsce NW i KL wychodzi ok 160-200 zł za 3 tyg. Czy mozna kupić ubezpieczenie w Indiach i za ile? – tego nie wiem….Powodzenia!

  • Anonimowy

    Witam,

    Dlaczego zrezygnowaliście z Waranasi?

    Pozdrawiam 🙂

  • RD

    Waranasi bardzo chcieliśmy ale było nie po drodze i musieliśmy zrezygnować. 3 tygodnie czasu to jednak mocne ograniczenie jak na Indie. Może następnym razem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.