Mahahual – Powrót na Riwierę Maya

Xpujil opuściliśmy z nieskrywaną radością i skierowaliśmy sie do Mahahual – małej mieściny na samym południu Riwiery Maya. W przewodnikach nie było wiele na temat tego miejsca i liczyliśmy, że podobnie jak w Progreso i Celestun zastaniemy fajny klimat podupadłej rybackiej wioski.

Z Xpujil do Mahahual pokonaliśmy 200 km w około 2,5h z tym, że ostatnie 50 km to jedna długa prosta droga, na której można testować maksymalne prędkości. Na miejscu mocno się rozczarowaliśmy. Po pierwsze ceny z kosmosu. Za surowe bungalowy 2x2m 800 pesos bez klimy bez wiatraka bez łazienki. Hotele od 1300 pesos. Klimat małej miejscowości może był ale w połączeniu z cenami aspirującymi do Cancun nie był dla nas do zaakceptowania. Po drugie niemal brak plaży. Wąski pasek piasku jeśli był to w całości pokryty rudymi glonami, które gęsto pokrywały całe nabrzeże. Po trzecie okropny smród siarkowy niczym z szamba, prawdopodobnie spowodowany gnijącymi glonami, których nikt nie sprzątał. Nie mogliśmy uwierzyć, że hotele przy tym smrodzie oferują kurortowe ceny.Nieopodal znajduje się nowsza cześć miasteczka gdzie zawijają wycieczkowce. Być może tam warunki były lepsze ale nie chcieliśmy juz sprawdzać i szybko się stamtąd zabraliśmy do Tulum oddalonego o kolejne 200 km. Bardzo nam było przy tym szkoda Franeczka, któremu zamiast brykania po plaży zafundowaliśmy tym samym kolejne 2h w foteliku samochodowym. Ale nie było wyjścia. Nasza eskapada do Mahahual była spowodowana oczekiwaniem niższych cen niż w Tulum zatem teraz byliśmy już przygotowani na pełną odsłonę: Welcome to Riviera Maya- prepare your credit card!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.