Ach te portugalskie nazwy wypadają nam z głowy momentalnie….niektóre na szczęście mają polskie odpowiedniki i takim jest właśnie Dolina Zakonnic. Tam dziś zmierzamy.
Po drodze jeszcze w Funchal warto zatrzymać się na puncie widokowym Pico dos Barcelos by spojrzeć na miasto z góry z panoramą 360 stopni. Gęstwina domków osadzonych na zboczach gór nie przestaje zadziwiać.
Kierujemy się na tytułową dolinę zakonnic. Można ją zwiedzać w dwóch opcjach: z góry i z dołu.
a. Aby oglądać dolinę od góry trzeba się skierować na Eira do Serrado – punkt widokowy na który dotrzemy kilkuminutową ścieżką spacerową od parkingu. Widzimy tu przepaść ok 1 km w dół. Sam punkt położony nieco ponad 1000 mnpm a poziom morza widać tu zwyczajnie jak okiem sięgnąć, tak samo jak całą dolinę zakonnic i wioskę Curral das Freiras. Ekspozycja jest niesamowita.
![]() |
| Kościółek w Curral na dużym zoomie |
b. Aby wjechać do doliny zwyczajnie kierujemy się na Curral das Freiras po znakach drogowych. Po przejechaniu ponad 2 km tunelu spadającego w głąb ziemi jesteśmy w zasadzie u celu. Wioska oprócz wyrywających z butów widoków i urokliwych kościółków nie ma więcej do zaoferowania. Ale to już zupełnie wystarczy aby miejsce to było hitem na mapie Madery. W „centrum” które znajduje się na początku tej mocno rozciągniętej wioski zwiedzamy kościółek z cmentarzem na skarpie. Fajnie je później zobaczyć z góry. Dla poszerzenia wrażeń można przejechać się do końca wioski i z powrotem bo tam dalej droga się kończy.
To dopiero drugi dzień na Maderze a już widzimy, że każde miejsce do zatrzymania posiada spory bezpłatny parking, nie ma opłat za wejście i przeważnie jest jakiś sklepik, knajpka czy wc. Do rodzinnego zwiedzania idealna sprawa.

















